Kiedy otrzymałem zdjęcie Franklina, napisałem do mojej żony, że się zakochałem. W pierwszym momencie oniemiała, ale kiedy otrzymała po chwili zdjęcie kociaka podzieliła moje uczucie.
Gdy już wybraliśmy się po naszego domownika, nastawiałem się, że pewnie taki piękny jak na zdjęciu nie będzie, bo przecież to fotografia.
Nic bardziej mylnego. W rzeczywistości był jeszcze bardziej cudowny.
Kolejne moje pozytywne zaskoczenie, to to, jak szybko zaaklimatyzował się w naszym mieszkaniu. Najpierw musiał wszystko obwąchać, żeby po chwili czuć się jak u siebie. Franula jest bardzo zsocjalizowany i wie jak się zachować.
Wszyscy członkowie rodziny go pokochali. Każdego sobie rozpracował. Kiedy włączy się mój budzik jest już przy mnie, kładzie się na plecy ewidentnie żądając porannych pieszczot. Jest obecny we wszystkich naszych czynnościach, zaczynając od robienia lekcji przez córki, poprzez gry stolikowe do sprzątania, przyrządzania posiłków i oczywiście łazienki. Sprawia nam to ogromną radość, że jest członkiem naszej rodziny. Wiele bym mógł jeszcze napisać. Podsumowując jesteśmy bardzo szczęśliwi, że zamieszkał z nami Franulka. I jeszcze jedno. Pani Ula to profesjonalistka w dziedzinie kociaków. Mało tego, wychowuje je znakomicie. Dlaczego? Bo kocha swoją pasję.
Bardzo dziękujemy i z całego serca polecamy.

*Kociak z miotu wrzesień 2019

Rodzinka ze Starogardu Gdańskiego

Bambosz zjawił się u Nas w czasie wakacji 2019 roku . Trochę się obawiałam pierwszej nocy w nowym miejscu, ale nasz Kocurek od razu wyszedł z transportera, postawił ogonek i zwiedzał nowy dom. Wieczorem już biegał za wędką, jadł, pił, aż w końcu spokojnie zasnął. Po sześciu miesiącach, mogę powiedzieć, że to naprawdę wspaniały przyjaciel, nie odstępuje nas ani na krok, mrucząc, świergocząc, gruchając, jest zawsze tam, gdzie my, wszystko musi zobaczyć i wszystko powąchać. Kiedy wracam z pracy, czeka już pod drzwiami - nie wiem, jak to robi, ale wybudza się nawet z głębokiego snu. Na powitanie podaje łapkę, patrząc prosto w oczy. Czeka na porcję pieszczot. Potem szybciutko biegnie w pobliże szafki i czeka na przekąskę. W hodowli Pani Uli nauczył się korzystania z drapaka i kuwety. Wychodząc z niej, czyści ją ze wszystkich stron, zabiera się nawet za "sufit". Jest odważnym Kocurkiem, który uwielbia wszelkie zakamarki. Lubi głaskanie, pieszczoty, ale niekoniecznie branie na ręce- mam wtedy wrażenie, że myśli sobie:" OK, posiedzę trochę, żeby nie robić ci przykrości, ale pamiętaj, żeby za chwilę mnie uwolnić" . Kocha wspólne zabawy - aportowanie, pogonie za wędką., najbardziej jednak zabawę w chowanego, na to ma zawsze ochotę. Nie lubi swoich mięciutkich legowisk, za to uwielbia wszelkiego rodzaju tace, duże półmiski - na nich chętnie śpi lub obserwuje, co dzieje się wokół. Gdy w zasięgu jego wzroku pojawi się jakiś garnek, zaraz się do niego ładuje. Kiedy czegoś chce, mruży swoje błękitne oczka, podnosi różowy nosek i pyszczek w górę - nikt nie jest w stanie mu się oprzeć!
Miałam dużo szczęścia, wybierając kociaka z hodowli Dollyland. Bambosz jest słodki, piękny, mądry, przekochany, a Pani Ula zawsze cierpliwie odpowiada na moje pytania, doradza. Pani Ulu, serdecznie dziękuję za Bambosza.

*Kociak z miotu kwiecień 2019

RenataStarogard Gdański

JUNO ( Dollyland Forever Young ) jest ze mną od trzech miesięcy. Długo na Niego czekałem, ale kocik od Pani Uli przerósł moje najśmielsze oczekiwania.
Bez jakichkolwiek problemów odbył podróż do nowego domu, mieszkanie po godzinie,było Jego, od razu jadł, bawił się i „głaskał”.
Świetnie się rozwija, rośnie i staje się coraz piękniejszym przedstawicielem ragdollowej rasy, ze wszystkimi cechami wyglądu i zachowania do niej przypisanymi. Przytulanie, mruczenie, i akceptacja wszystkiego i wszystkich to esencja jego charakteru.
Sposób hodowli i metody socjalizacji Pani Uli są warte najwyższej oceny.
Z całym sercem polecam hodowlę DOLLYLAND.
Dziękuję Pani Ulu.

*Kociak z miotu Lipiec 2019r.

TomaszWarszawa

Fibi (Dollyland Phoebe) to spełnienie moich najśmielszych marzeń. To malutka księżniczka, która skradła moje serce już od pierwszych chwil. Fibi kocha zabawę, czym sprawia nam każdego dnia mnóstwo radości. Jej fikołki i polowanie na zabawkowe myszki to rozrywka, podczas której nie da się powstrzymać śmiechu. Fibusia uwielbia pieszczoty i kontakt z człowiekiem i to do tego stopnia, że podąża za mną kiedy tylko się ruszę. Po przyjściu do domu wita nas przy samych drzwiach mrucząc i ciesząc się na nasz widok. Do tego wszystkiego jest bardzo ciekawskim i mądrym kotkiem, uczącym się w błyskawicznym tempie.
Kociak rasy Ragdoll był moim marzeniem już od długiego czasu. Decydując się na niego zależało mi na tym, by kotek był nauczony czystości, dobrze zsocjalizowany a przede wszystkim by był zdrowy. Wszystko to znalazłam w Dollyland. Ula, bardzo dziękujemy Ci za tak wspaniałego kotka jakim jest Fibi! Jak Ragdolle to tylko z Dollyland!

*Kociak z miotu lipiec 2019

Paulina i RobertKartuzy

Jesteśmy szczęśliwymi właścicielami cudownej kotki Dolores z hodowli Dollyland. Ragdoll był marzeniem córki, które postanowiliśmy spełnić.
Przyznam szczerze, że byłam pełna obaw jak sobie poradzimy z kociakiem i labkiem z ADHD .
Wybraliśmy dobrze nam znaną hodowlę i właścicielkę Ulę, która wybrała nam kotka idealnie pasującego do naszej rodzinki. Dolores świetnie odnalazła się w naszym domu i rozkochała w sobie nas wszystkich, nawet naszego psa .
Ula, dziękujemy za zaufanie oraz wszystkie rady dotyczące kociaka.

*Kociak z miotu Lipiec 2019r.

Małgosia i WiktoriaGdańsk

Nasz Neverland, w domu Dyzio, kocurek z hodowli Dollyland jest wyjątkowo cudowną istotą...uwielbia zabawy, ciągle goni po domu w poszukiwaniu nowych zajęć. Koteczek jest bardzo kontaktowy, często szuka interakcji z człowiekiem, nawołując miauczeniem, przytulaniem się i mruczeniem jak i przynoszeniem różnych przedmiotów do zabawy. No cóż, kiedy się zmęczy "pada" gdzie popadnie i śpi, śpi np.centralnie na środku salonu... Kiedy młody "naładuje akumulatory" odradza się ciekawość świata i chęć obcowania z człowiekiem. Jest jeszcze jedno upodobanie...jedzonko... nieprzeciętny apetyt sprawił, że Dyzio kiedy skończył pięć miesięcy waga wskazała imponujące 4,6 kg.
Gorąco polecam hodowlę Dollyland, pani Ula kocha to co robi czego skutkiem jest wspaniała socjalizacja kociąt, maluchy są szczęśliwe,zadbane, zdrowe i pachnące.
Pani Ulu, serdecznie dziękujemy, a przyszłym opiekunom kociąt polecam hodowlę DOLLYLAND i życzę magicznego czasu z Ragusiami.

* Kociak z miotu kwiecień 2019r.

AniaBanino

Arni bardzo urósł, uwielbia się bawić, poluje dosłownie na wszystko, zawsze wita nas przy drzwiach i często się przytula. Jest też bardzo charakterny, niesamowicie ciekawski ,lubi ludzi i szybko się adaptuje. Uwielbia przysmaczki cosmy i zabawki każdego rodzaju.
Bardzo dziękujemy za tak cudownego kotka.

*Kociak z miotu Grudzień 2018r.

KarolinaWarszawa

„Na Ragdolla z hodowli Dollyland zdecydowaliśmy się po pierwszym spotkaniu z Panią Ulą. Jej profesjonalizm i miłość do zwierząt widać było od razu! Poprosiliśmy o kocurka „na kolanka”, który przede wszystkim miał być członkiem naszej rodziny. Snowflake Dollyland a dla nas Rysio posiada wszystkie cechy, które sobie wymarzyliśmy! Jest czuły, radosny, ciekawski, odważny i zawsze z nami. Dzięki wcześnie przeprowadzonej socjalizacji bez problemu dogaduje się z innymi zwierzętami. Pani Ula to bez wątpienia hodowca z powołania i jeśli Ragdoll to tylko z jej hodowli! Pani Ulu jeszcze raz dziękujemy za naszego Rysia-najwspanialszego Ragdolla na świecie 😍”

*Kociak z miotu Grudzień 2018r.

MałgosiaGdynia

Fado (Willy Fado Dollyland PL) - rozkoszna kocia fajtłapa. Straszny z niego leniuch, ale jeśli chodzi o głaskanie i jedzenie, to zawsze chętnie i z przyjemnością. Pod warunkiem, że ma na to ochotę 😉

Fifi (Miss Piggy Dollyland PL). Dołączyła do naszego teamu kiedy miała ponad rok. Była charakterna i niezależna. Dziś to niezwykle lojalna i oddana mi kotka. To taka dziewczyńska miłość przez duże „M”.

Dlaczego Dollyland? Ta hodowla to dom, w którym kocha się zwierzęta, wystarczy przekroczyć próg, żeby to poczuć. Niezwykle cenię sobie też kontakt z Ulą. Wiem, że kiedy mam jakieś obawy dotyczące kotów zawsze mogę do niej zadzwonić. Ja i moje koty czujemy się zaopiekowane 😉

JoannaBydgoszcz

Jestem szczęśliwą "mamą" dwóch cudownych kociaków z hodowli Dollyland. Gdybym miała wybierać po raz trzeci, bez wahania wybrałabym Dollyland. Pani Ula to kobieta z wielką wiedzą i wielkim sercem do zwierząt. Zawsze służy pomocą i dobrą radą. Kociaki z jej hodowli są bardzo dobrze zsocjalizowane i lgną do człowieka. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszych towarzyszy. Wesołe, ciekawskie, delikatne i pełne miłości kotki.
Pani Ulu! Jeszcze raz bardzo dziękujemy ❤️

PaulinaToruń

Presliś... Precelek... Precel... Mały kotek o Wielkim Sercu.
Precel jest z nami od ponad roku i początki w kocim stadzie były delikatnie mówiąc trudne.
Dwoje kocich domowników (kocica main coon) i (kocur syberian) ostro kręcili kocimi nosami. Im bardziej kręcili tym bardziej Precelek do nich lgnał... i wygrał konsekwencją, gdyż teraz stanowią zgraną kocią paczkę...
Precel jest najbardziej ciekawską i dynamiczną częścią tej paczki, który dba o aktywność pozostałych kotów... szczególnie ok. 4 nad ranem praktykując pogonie i ucieczki...
Jest też największą "kocią gadułą", łagodny o pięknych niebieskich oczach...
Ragdolle to łagodna, ciekawska, wesoła rasa kotów, która dobrze czuje się w kociej grupie.
Precelek jest cudnyyyy

Słupsk

Lewy to kot o cudownym, zrównoważonym charakterze. Codziennie towarzyszy nam przy wszystkich czynnościach od porannego śniadania po wieczorne czytanie przed spaniem. Nasz kocurek jest bardzo rodzinny, towarzyski i gadatliwy choć nie nachalny. Dzięki świetnie przeprowadzonej przez hodowlę socjalizacji bardzo lubi również towarzystwo innych zwierząt. Serdeczne polecam koty z Dollyland, lepiej nie mogliśmy trafić. 😊"

JustynaGdańsk

Elvis to kot, którego imię mówi wszystko, jego opis stanowiłby idealne tło do piosenek Elvisa Presleya.
Jest to kot, dla którego najważniejszy jest kochający dom „Home is where the heart is”. Dla swojej właścicielki jest jak „Teddy Bear”, mruczący przez całe dni słowa „Love me tender”. Jego błękitne oczy wpatrzone w każdego kto przechodzi mówią jednoznacznie „Kiss me Quick” i „I can't stop loving you”.
Mimo, że stara się chadzać swoją „My Way”, to przytula się pytając czy „Are you lonesome tonight?”. Ale przede wszystkim jest „Devil in Disguise”.

TomaszElbląg

Jestem szczęśliwą opiekunką dwóch kotek z hodowli Dollyland. Odwiedzając hodowle po raz pierwszy wiedziałam, że jest to miejsce z "sercem" do zwierząt. Biegające, szczęśliwe koty oraz towarzyszące im psy były tego dowodem 🙂. Dollyland to hodowla przez duże "H", tu przywiązuje się wagę do rozmnażania tylko najlepszych linii hodowlanych ale priorytetem jest powoływanie na świat przede wszystkim zdrowych kociąt o cudownym wyglądzie i jeszcze cudowniejszym charakterze. Byłoby cudownie gdyby wszystkie hodowle były prowadzone na tak wysokim i profesjonalnym poziomie. Ula dziękuje Tobie za moje dwa skarby ale przede wszystkim za zaufanie jakim mnie obdarzyłaś ❤

KarolinaGdańsk

Nasza kotka, którą mamy z hodowli Dollyland od Uli ma na imię Frotka. Tak nazwała ją nasza córka gdy tylko ta przekroczyła próg naszego domu 😊. Jest z nami już pół roku, jest wspaniałą kotką, uwielbia się bawić, kocha się przytulać i trochę psocić 😉.Jesteśmy szczęśliwi mając ją w domu... A poza tym jest ona oczkiem w głowie mojego męża I tu jestem tym bardziej zaskoczona, bo był na "nie" co do kotów w domu. I jak tu nie kochać Ragdolli 😍

MarzenaGdańsk

Nie wiemy czy można opisać słowami, charakter naszej Toli. Fakt jest taki, że jest to wyjątkowa kotka. Idealnie zsocjalizowana, taka nasza dusza towarzystwa (choć nie jest nachalna). A każdy gość w naszym domu zachwyca się jej spokojem i sposobem bycia. Często też pada pytanie, czy "ona zawsze jest taka grzeczna"? lub... czy to naprawdę kot? Bardzo lubi doglądać czym się bawią dzieci, towarzyszy w każdym domowym wydarzeniu, od kąpieli po zmywanie naczyń i jest bardzo ciekawa wszystkiego. Z całego serca polecamy każdemu Dollyland !

WeronikaRumia

Mala Mi wniosła do naszego domu element, który brakował do całości. To tak jak obraz z puzli i tylko jednego elementu brakuje. My uzupełniamy go. Mamy Małą Mi, i codziennie zatapiamy się w jej pięknych oczach oraz zachwycamy się jej cudownym charakterem. Dziękuję za wszystko hodowcy Pani Uli.

MarzenaŻnin

Pani Ulu, musimy to powiedzieć. Jesteśmy po uszy zakochani w tym maluchu!! To naprawdę niesamowity kociak! Jest tak przyjazny, tak bardzo za człowiekiem. Podąża za mną wszędzie i jest strasznym przytulakiem! Leży przy mnie i mruczy i tylko go głaskać! Pięknie sie bawi, biega za piłka, pomaga we wszystkim. Do tego jest bardzo grzeczny i delikatny. Ładnie je, korzysta z kuwety i drapaka. Śpi w nocy z nami w łóżeczku na poduszce przy mojej twarzy, daje nam mnóstwo radości! Dziękujemy raz jeszcze!! To cudowny maluch.

MagdalenaWarszawa

Lucjan jest kotem o wspaniałym temperamencie i cudownym charakterze. Już pierwszego dnia odważnie wyszedł z transportera i z podniesionym do góry ogonem poznawał nowy dom i kociego rezydenta. Lucuś jest bardzo pogodny i radosny. Otwarty na inne koty i ludzi. Wszystko go cieszy. Nie ma w sobie cienia agresji, ani irytacji. Zawsze blisko człowieka. Grucha z radości jak gołąbek. Pierwszy wita nas, gdy wracamy do domu. Aportuje ulubioną zabawkę i papierowe kulki. Kocha cały świat.

KrystynaGdynia

Kotki od Uli to wspaniała sprawa. Jestem szczęśliwą posiadaczką Yulki i Henryka. Kotki z hodowli Dollyland są otoczone miłością i troską od pierwszych chwil życia co się uwidacznia na późniejszym etapie kotków. Z hodowczynią od pierwszych chwil spotkania jest bardzo dobry kontakt. Chętnie udziela porad i wsparcia o czym mogłam się przekonać nie raz. Doskonale zna każdego swojego kotka i trafnie potrafi ocenić jego charakter i szczerze o nim powiedzieć... i co bardzo ważne przed oddaniem kotka w nowe ręce przeprowadzi uważam konieczny "wywiad"... oczywiście dla dobra kotka.

BeataPoznań